Zmarł poeta Adam Zagajewski

Adam Zagajewski zanim zmarł, to najpierw urodził się we Lwowie w 1945 roku. W ciągu 75. lat swojego życia, trochę namieszał w polskiej literaturze i w kraju.

Adam Zagajewski

na zdj. Adam Zagajewski / fot. DONOSTIA KULTURA / Flickr / CC 2.0

Zacznijmy inaczej. Adam Zagajewski to poeta, którego wiersze wielokrotnie tłumaczono na różne języki świata. Urodził się 21 czerwca 1945 roku we Lwowie. W latach 60. był jednym z twórców tzw. Nowej Fali. Adam Zagajewski, Julian Kornhauser albo Stanisław Barańczak i Ryszard Krynicki w Krakowie, czy Lothart Herbst we Wrocławiu (wieloletni szef Radia Wrocław), nie zgadzali się na zastaną rzeczywistość lat 60. Zwłaszcza na wydarzenia roku 1968, ale i na komunizm w ogóle. Ich pierwszą, mocną programową publikacją był Świat nieprzedstawiony z 1974 roku.

Publikacje Nowej Fali oraz drugiej sformułowanej w tych czasach grupy poetyckiej Kontekst, którą tworzyli m.in. Stanisław Piskor, Tadeusz Sławek czy Andrzej Szuba, wywołały poetycką wojnę na arenie literackiej.

Nowa Fala

Jak możemy przeczytać w Wikipedii, podstawowym elementem sprawiającym, że Nowa Fala występowała i była postrzegana jako jedna grupa, była postawa buntu wobec literatury zastanej – przede wszystkim wobec bezpośrednich poprzedników, czyli Orientacji Poetyckiej Hybrydy. Krytycznie oceniano jednak także poetów pokolenia „Współczesności”. Wynikało to z faktu, że jednym z ważnych dla pokolenia haseł, co znalazło swoje odbicie w tytule programowej książki Kornhausera i Zagajewskiego, był postulat literackiego rozpoznania rzeczywistości. Podstawowym zarzutem wobec dotychczasowej literatury powojennej było to, że tego postulatu nie spełniła, że uznawała współczesną sobie rzeczywistość lat 60. i 70. za tworzywo siebie niegodne, nie umiała pokazać jej inaczej niż w groteskowej lub zdegradowanej formie. Stąd krytyka sztuki eskapistycznej, sztuki estetyzującej.

Nowofalowcy nie wypracowali jednolitej poetyki, aczkolwiek daje się odnaleźć w ich wierszach pewien zestaw charakterystycznych, powtarzających się elementów. Do najważniejszych z nich należało wykorzystywanie jako tworzywa poetyckiego „słowa cudzego” – zwrotów charakterystycznych dla języka gazety, pism oficjalnych, ankiet urzędowych, języka ulicy. Zwroty te stają się przedmiotem zabiegów poetyckich charakterystycznych dla poezji lingwistycznej, której tradycję podjęła część poetów nowofalowych (zwłaszcza Barańczak i Krynicki).

W przeciwieństwie jednak do takich twórców jak Miron Białoszewski, Tymoteusz Karpowicz, Witold Wirpsza czy Zbigniew Bieńkowski, poetów Nowej Fali nie tyle interesowały eksperymenty badające możliwości i ograniczenia języka jako takiego, co społeczne użycia mowy – analiza oficjalnego i mniej oficjalnego języka PRL-u.

Wiązało się to z faktem, że ważnym elementem przeżycia pokoleniowego, jakim był dla tej generacji Marzec 68, było doświadczenie brutalnego manipulowania językiem. Zniewolenie języka odbierane było jako jeden z elementów ogólnego zniewolenia. Dlatego język stał się jednym z ważniejszych tematów twórczości nowofalowej, kluczowym elementem świata przedstawionego. Często tworzył ciąg skojarzeń z innymi słowami-kluczami: prawda, oddech.

Czytaj również: Robert Ostaszewski. Sherlock Holmes z Górnego Śląska

Świat przedstawiony tej poezji to często, zgodnie z teoretycznymi postulatami, świat współczesnej poetom rzeczywistości – łącznie ze wszystkimi niepoetyckimi jej elementami. Związek z rzeczywistością podkreślany jest dodatkowo umieszczaniem w wierszach konkretnych dat, określaniem miejsc. Stąd dla podkreślenia elementów łączących poezję Nowej Fali i wyróżniających ją zarazem na tle twórczości innych poetów, bywa czasem używane określenie „nowofalowy wiersz publicystyczny” (Dariusz Pawelec). Jego elementy obecne są także w wierszach, które reprezentują charakterystyczną, choć nie powszechną dla nowofalowców poetykę „peiperowskiego układu rozkwitania”. Stosowali ją przede wszystkim poeci sięgający do dorobku poezji lingwistycznej: Barańczak, Krynicki.

Około roku 1976 drogi poszczególnych twórców zaliczanych do Nowej Fali zaczęły się rozchodzić. Niektórzy z nich zaangażowali się w działalność opozycyjną i, objęci zapisem cenzorskim, publikowali wyłącznie lub prawie wyłącznie w drugim obiegu.

49103967226 44bd8d04b3 c Kolorowe Ptaki.com

Grupa poetycka Kontekst

W owym czasie po drugiej stronie poetyckiej barykady stali poeci z Katowic.

W 1973 roku Stanisław Piskor ogłosił tezy programowe grupy na łamach czasopisma „Student”. „Kontekst” opowiadał się za modelem poezji „pozbawionej dogmatu jednorodności formalnej”. Grupa powoływała się na teorie Noama Chomsky’ego oraz tezę Marshala McLuhana o „mozaikowym” charakterze przekazu telewizyjnego. Dodatkowo członkowie „Kontekstu” zwracali uwagę na metody asamblażu zaczerpnięte ze sztuk plastycznych. „Wychodzimy z założeń artystycznych, które zastaliśmy w sztuce awangardowej. Z drugiej strony staramy się wyciągnąć wnioski ze skutków oddziaływania środków masowej komunikacji oraz faktu istnienia kultury masowej.” – twierdził Piskor. Wypowiedź ta, jako głos polemiczny wobec modelu poetyckiego proponowanego przez grupę Teraz, wzbudziła wiele kontrowersji. W 1974 roku tezy te członkowie grupy „Kontekst” powtórzyli w Zamiast manifestu na łamach „Poezji”.

Działalność grupy polegała głównie na organizowaniu wspólnych wieczorów oraz spotkań, początkowo współpracowała ona m.in. z grupą literacką Teraz. „Kontekst” organizował również spotkania autorskie w Teatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach, podczas których wiersze członków grupy recytowali aktorzy m.in. Aleksander Wysocki. Członkowie grupy wielokrotnie występowali na sympozjach z dziedziny sztuki i literatury współczesnej organizowanych przez Janusza Gaudyna i Kazimierza Kaszpera. W listopadzie 1975 roku, razem z Grupą Literacką 63, zorganizowali wspólny wieczór poetycki w ramach Jesiennego Seminarium Literackiego Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego. Lata 1975–1976 przyniosły apogeum sporu między Kontekstem a grupą Teraz, będącego częścią całej serii wystąpień poetów i krytyków na łamach ówczesnych czasopism literackich: „Student”, „Nurt”, „Nowy Wyraz”.

Główna działalność literacka członków grupy miała charakter indywidualny. Do roku 1980 grupa ogłosiła tylko dwie wspólne kolumny poetyckie. Autorzy publikowali wiersze, przekłady, recenzje i eseje przede wszystkim w czasopismach: „Poezja”, „Poglądy”, „Odra” oraz „Nowy Wyraz”. Książki członków grupy ukazywały się nakładem Funduszu Literackiego katowickiego oddziału ZLP. W roku 1981 grupa zakończyła wspólną działalność.

Adam Zagajewski a XXI wiek

Zdaje się, że Adam Zagajewski nigdy z rzeczywistością zastaną się do końca nie lubił. Wystarczy spojrzeć na jego bardziej współczesną twórczość.

Sklepy Mięsne

Afry­ka­nin a nie Mu­rzyn
nie sły­szy się już dziś o Mu­rzy­nach
któ­rzy zgi­nę­li w ko­pal­ni wę­gla
to ro­bot­ni­cy afry­kań­scy ze zmiaż­dżo­ny­mi
czasz­ka­mi spo­czę­li pod zwa­ła­mi mó­zgu
nie sły­szy się już dziś o rzeź­ni­ku
sta­rym ry­ce­rzu krwi
skle­py mię­sne oto mu­zea no­wej wraż­li­wo­ści
urzęd­nik a nie kat
nie sły­szy się już dziś o hyc­lu
któ­re­go nie­na­wi­dzi­ły dzie­ci
W dwu­dzie­stym wie­ku pod rzą­da­mi no­wej wła­dzy ro­zu­mu
pew­ne rze­czy już się nie zda­rza­ją
krew na uli­cy na ma­skach sa­mo­cho­dów
i na sa­mo­cho­dach bez ma­ski
czło­wiek bia­ły z prze­ra­że­nia
Eu­ro­pej­czyk oko w oko ze śmier­cią
nie sły­szy się już dziś o śmier­ci
zgon a nie śmierć
to jest wła­ści­we sło­wo
Wy­ma­wiam je i na­gle spo­strze­gam
że moje usta wy­ście­lo­no tek­tu­rą
któ­rą daw­niej na­zy­wa­no mil­cze­niem

Adam Zagajewski tworzył niemal wyłącznie wiersze białe i wolne. Przy tym definiował poezję jako sztukę przetwarzania i układania wyrażeń myślowych. Wbrew wiodącemu prym postmodernizmowi uważał, że nie kształtowanie języka, ale sens jest najważniejszą cechą poezji. Dlatego nie ma w poezji Zagajewskiego niemal żadnych asyndetonów, neologizmów czy zniekształceń słownych, natomiast bardzo ważną rolę odgrywa tajemnica wpisana w przeżywanie współczesności.

Oddalony od tradycji „tłumaczenia muzyki” na słowa, zajmował się tylko jej sensem bardzo często starając się wyrazić nie sam utwór muzyczny, ale cechę takiego utworu. Był miłośnikiem Chopina, Bacha, Szostakowicza i Mahlera. W jego poezji znajdują się także nawiązania do mityzacji rzeczywistości i epifanii. Był także eseistą.

Po podpisaniu listu 59 w 1975 był objęty zakazem druku. W 1978 podpisał deklarację założycielską Towarzystwa Kursów Naukowych i był jego wykładowcą. 23 sierpnia 1980 roku dołączył do apelu 64 uczonych, pisarzy i publicystów do władz komunistycznych o podjęcie dialogu ze strajkującymi robotnikami. Od 1981 roku mieszkał w Paryżu, a od 2002 roku na stałe w Krakowie. Był członkiem redakcji Zeszytów Literackich. Był laureatem nagrody Vilenica z 1996 i Nagrody Adenauera z 2002. Do sierpnia 2020 był członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Prowadził gościnnie warsztaty poetyckie w Studium Literacko-Artystycznym na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Wykładał w Committee on Social Thought na Uniwersytecie w Chicago oraz jako profesor wizytujący na University of Houston.

Był laureatem m.in. Nagrody Fundacji im. Kościelskich, Międzynarodowej Nagrody Neustadt w dziedzinie literatury czy też Nagrody Księżnej Asturii.

Zmarł 21 marca 2021 w Krakowie.

Pożegnanie Adama Zagajewskiego

Olga Tokarczuk, polska nobilistka: Mówił o sobie w swoich wierszach “Poeta”. Kochał Kawafisa.Studenci uwielbiali go, ponieważ miał szczególny dar do poezji – umiał o niej mówić.Pojawiał się zawsze dystyngowany, wyciszony, skupiony i długo zastanawiał się w dyskusjach nad odpowiedzią.Lubiłam jak czytał swoje wiersze: ze specjalną odświętną intonacją, jaka należy się tylko poezji.Moj ulubiony wiersz Adama nazywa się Prestidigitator.W dziesięciu wersach oddaje całą istotę poezji i chyba pisania w ogóle.”Znajduje podziemne połączenia przedmiotówZwiązki które je niegdyś łączyłynim pojawiła się nasza skrupulatna gadatliwość Ocala je na momentpo czym z bolesnym uśmiechem człowieka który przeżył swoich bliskich patrzy jak znów toną”. Adamie, żegnaj.

Adnrzej Duda, prezydent RP: Dziś odszedł prof. Adam Zagajewski – poeta, eseista, prozaik, przedstawiciel pokolenia Nowej Fali. Członek PEN Clubu i Polskiej Akademii Umiejętności. Smutna wiadomość i duża strata dla polskiej literatury. RiP.

Adam Zagajewski – Czytanie to awantura:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *