Robert Biedroń: “Stajemy się skansenem Europy”

Robert Biedroń: Gdyby żył Tadeusz Boy-Żeleński to napisałby drugą książkę pod tytułem “Piekło kobiet”.

Robert Biedroń

Na zdj. Robert Biedroń / mat. pras.

Zamiast zastanawiać się, jak sprawić, by nasz kraj był bardziej obywatelski i wyczulony na prawa człowieka, to znów sprowadzamy kobietę do roli inkubatora. Odbieramy jej podmiotowość. Niestety. Gdyby żył Tadeusz Boy-Żeleński to napisałby drugą książkę pod tytułem “Piekło kobiet” – mówił na temat “czarnych protestów” Robert Biedroń w rozmowie z KolorowePtaki.com. Wywiad był przeprowadzony w 2016 roku. Ile zmieniło się w Polsce od tego czasu? Czy Robert Biedroń miał rację? Sprawdźcie poniżej.

Piotr Kaszuwara, KolorowePtaki.com: Mówił pan kiedyś, że podoba się panu we Wrocławiu i że Słupsk też się rozwija, ale chyba nie zapomniał pan o swoich korzeniach, czyli o ogólnopolskiej polityce? Wszystko dobrze w Polsce?

Robert Biedroń: Dobra zmiana panie redaktorze. Niech mnie pan nie prowokuje (śmiech).

W kraju obecnie toczy się dyskusja bliska pana korzeniom politycznym. W wielu miastach w kraju zapowiadany jest #czarnyprotest.

To na szczęście tylko projekt, ale proszę spojrzeć, że klasa polityczna od 27 lat zawłaszcza przestrzeń prywatną, by wprowadzać coraz bardziej konserwatywne, ograniczające prawa obywatelskie i prawa człowieka rozwiązania. Polska już dziś posiada jedne z najbardziej restrykcyjnych ustaw antyaborcyjnych w Europie i na świecie. Restrykcje mogą pójść teraz dalej. Zamiast zastanawiać się, jak sprawić, by nasz kraj był bardziej obywatelski i wyczulony na prawa człowieka, to znów sprowadzamy kobietę do roli inkubatora.

Odbieramy jej podmiotowość. Niestety. Gdyby żył Tadeusz Boy-Żeleński to napisałby drugą książkę pod tytułem “Piekło kobiet”. On już 100 lat temu opisywał sytuację, kiedy sprowadzano kobietę tylko i wyłącznie do funkcji prokreacyjnej. To zaczyna się znów dziać. Po 27 latach demokracji oczekiwałbym, że pewne standardy, jeśli chodzi o prawa człowieka, zaczną obowiązywać. I to nie tylko w kwestii aborcji. Sam osobiście czekam na związki partnerskie. Stajemy się skansenem Europy. Wolałbym, żeby Polska była bardziej progresywna.

Dziś bardziej skupiamy się na dyskusji patriotycznej i historycznej?

Polityka historyczna pomaga tym, dla których patriotyzm i wartości katolickie są ważne, ale to jest niestety wykorzystywane i manipulowane w grze partyjnej, politycznej. Jeżeli dzisiaj dzieli się Polaków na lepszego i gorszego sortu, jeśli próbuje się sugerować, że jest jedna i jedyna słuszna prawda historyczna i jedyni spadkobiercy tej prawdy to PiS, to prowadzi nas to do demokracji autorytarnej jak na Węgrzech czy w Turcji. Jarosław Kaczyński nie ukrywa, że inspiruje się tymi politykami. Jeśli pójdzie tą drogą, to za chwilę 27 lat demokracji, lepszej czy gorszej, zostanie zaprzepaszczone.REKLAMA

To nie jest czas na spory z sąsiadami takimi jak Ukraina? Prezydent Poroszenko mówił ostatnio, że chce, by Polska była sojusznikiem jego kraju. Parlament w Kijowie ostatecznie nie głosował nad “antywołyńską ustawą” o polskim ludobójstwie na Ukraińcach.

Ja oczekiwałbym odpowiedzi na zupełnie inne pytania. Jak sprawić, żeby w Polsce żyło się dobrze, przyjemnie i dostatnio. Rządzący chętniej rozmawialiby o żołnierzach wyklętych i ograniczali prawa obywatelskie. Nie dziwi mnie więc, że Polki w Londynie rodzą więcej dzieci. Tam po prostu mają komfort funkcjonowania. To, co dzisiaj jest nam serwowane, to jazda bez trzymanki rollercoasterem politycznym i nie wiadomo, gdzie nas ta karuzela doprowadzi. Wiele wskazuje na to, że zaraz się wykolei. Jarosław Kaczyński jest politykiem, dla którego dobra materialne i prawa człowieka to nie są ważne wartości. Dla niego liczy się idea. Realizacja swojej własnej idei. Jest zdeterminowany, bo ze względu na obecną kompozycję polityczną, wie, że drugiej szansy miał nie będzie.

Niby poglądy konserwatywne, cofanie się w czasie, brak progresywności, ale jednak marihuana medyczna może być niedługo w pełni zalegalizowana. Nie stało się to za rządów bardziej liberalnej PO. I to kiedy Twój Ruch także był w Sejmie.

Nie spodziewałbym się, że nastąpi jakikolwiek krok na naprzód. Prawo i Sprawiedliwość nie wprowadzi rozwiązań, które by spowodowały, że łatwiej dostępna będzie marihuana używkowa (śmiech). Nie marzę o tym nawet. Nie z tą partią i nie z tą mentalnością polityków. Drodzy państwo, ja tam byłem, wiem z kim mamy do czynienia. Jeśli marihuana medyczna w ogóle zostanie zalegalizowana, to jej dostępność będzie miała ogromne obostrzenia. Donald Tusk też obiecywał ustawę o związkach partnerskich, że nie będzie klękał przed księżmi. Co z tego wyszło? Nic.

Twierdzi pan, że mimo, jak pan to nazwał “dobrej zmiany”, nic się nie zmieniło?

W sprawach naprawdę liberalnych, od dawna mamy klasę polityczną, która jest niezwykle zachowawcza. Moim zdaniem bardziej od społeczeństwa. Myślę, że problem leży w tym, że parlament nie oddaje postaw Polaków. Jeśli nadal mówimy o “czarnym proteście”.

Kiedy Robert Biedroń zostanie prezydentem Polski, to uda mu się zjednoczyć Polaków?

Robert Biedroń nie zostanie na razie prezydentem Polski. Robert Biedroń jest prezydentem Słupska i tak mu jest dobrze. Będę jednak walczył, by politycy się przebudzili i zobaczyli, że za chwilę zostaną z ręką w nocniku, bo Polacy, Polki będą wyjeżdżać za granicę, bo tutaj nie mają perspektyw. W krajach arabskich też można pozwolić sobie na samochód. Dlaczego więc tyle osób wyjeżdża stamtąd do Europy? Bo mają taki, a nie inny klimat. Nie chodzi mi oczywiście o pogodę, ale o atmosferę polityczną i społeczną. Być wolną kobietą w krajach arabskich jest niemal niemożliwe. Powoli w Polsce wprowadzane są podobne standardy tak religijnych krajów jak muzułmańskie.

Ciągle zaprzecza pan, że będzie kandydował w wyborach na głowę państwa. Tymczasem w mediach społecznościowych to hasło często się przewija, a pan jest jednym z najbardziej lubianych polityków w Polsce. Może jednak?

W polityce ważna jest pokora. Wielu było już prezydentów i premierów z billboardów, którzy już witali się z gąskami, a tu na koniec dnia okazywało się, że łaska wyborców na pstrym koniu jeździ. Pokora i jeszcze raz pokora. Jeszcze wiele muszę się nauczyć i temu zamierzam poświęcić czas. No i przede wszystkim mojemu kochanemu miastu – Słupskowi.

Wywiad opublikowany w Onet.pl 30 września 2016 roku 

Poznaj inne Kolorowe Ptaki:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *