Na wrocławskich cmentarzach kości się już pomieszały [REPORTAŻ]

Cmentarz św. Wawrzyńca we Wrocławiu nie powala mnogością pięknych nagrobków, jak np. Łyczaków czy Powązki. Na przestrzeni lat stał się jednak im na pewien sposób podobny. Niesie bowiem ze sobą ogromną, współczesną historię Wrocławia. Spoczywają tam profesorowie, rektorzy wrocławskich uczelni. Wśród nich między innymi Józef Zwierzycki, który odkrył złoża miedzi na Dolnym Śląsku, poeta Rafał Wojaczek, ks. Aleksander Zienkiewicz, którego proces beatyfikacyjny trwa w Watykanie, ale też i bezimienni dziś Niemcy. To po likwidacji ich grobów, często bez ekshumacji ciał, zaczęto na ich kościach chować powojennych wrocławian.

Kiedy wchodzimy na cmentarz przy Bujwida, wita nas XIX-wieczna, ceglana brama. Niemal zawsze zamknięta na kłódkę, więc wejść trzeba przez niewielką, metalową furtkę. Zwykłe nagrobki z lastryko, z których wiele pochodzi z lat 50-tych, 60-tych czy 70-tych, nie budzą żadnych wrażeń estetycznych. Może jedynie kilka jest bardziej pomysłowych. Jak grób pilota, w kształcie śmigła.

Posłuchaj reportażu:

Wszystko się zmienia, kiedy zaczniemy czytać nagrobne inskrypcje. Po prawe stronie, tuż za bramą i przy głównej alejce spoczywa od 1970 roku Franciszek Pajączkowski, pierwszy dyrektor wrocławskiego Ossolineum. To Stanisław Kulczyński, ówczesny opiekun zbiorów Ossolińskich we Wrocławiu, delegował go w 1946 roku do Przemyśla, by przejąć w jego imieniu polskie zabytki ze Lwowa.

Kilkanaście metrów dalej znów znane nazwiska. Przewija się ich na Bujwida naprawdę wiele. Idąc, jakby w przyspieszonym tempie, widzimy historię wrocławskiej nauki: Ludwik Hirszfeld, Alfred Jahn, Władysław Kazanowicz, Jan Mozrzymas. Są też artyści: wspomniany Rafał Wojaczek, Tadeusz Zelenay, Igor Przegrodzki, Alfreda Poznańska i wielu, wielu innych.

– Ten cmentarz może nie jest panteonem narodowym, ale na pewno jest panteonem wrocławskim – mówi Kamila Jasińska, autorka przewodnika po cmentarzu św. Wawrzyńca. – Co chwilę niemal potykamy się o historię Wrocławia. Ale… nie tylko przecież Wrocławia – rozpoczyna opowieść tak jak spacer.

Mijamy groby, tabliczki, znicze. Co jakiś czas zza mrugającego płomienia przebijają się trochę obco brzmiące dziś nazwy: Lwów, Wilno, Lembówka, Kołomyja. Nazwiska jednak są polskie, a jako miejsce śmierci podano Wrocław. Kawałek dalej, pod murem z kolei kilka grobów niemieckich, które cudem przetrwały do naszych czasów.

– Rzeczywiście jest tak, że my dziś chowamy naszych zmarłych na kościach dawnych, mówiących po niemiecku, mieszkańcach miasta – opowiada Katarzyna Hawrylak-Brzezowska, wieloletnia miejska konserwator zabytków we Wrocławiu. – Moi rodzice też tu leżą, tak jak i dziadkowie, a na groby przychodzę ze swoimi wnukami – mówi. – To znaczy, że już kilka pokoleń się tu przewinęło. Ten cmentarz pokazuje i przypomina nam, że jesteśmy stąd.

– Wielu mieszkańców wrocławskich osiedli nie zdaje sobie sprawy, że ich domy stoją na kościach. Na grobach. Ale taka jest historia – dodaje Kamila Jasińska.

Reżyseria i montaż: Piotr Kaszuwara

Bohaterowie:

  • Katarzyna Hawrylak-Brzezowska: wieloletnia miejska konserwator zabytków we Wrocławiu
  • Kamila Jasińska: autorka przewodnika po cmentarzu św. Wawrzyńca we Wrocławiu
  • Napotkani wrocławianie
  • Ukraińska przewodniczka po lwowskim Łyczakowie
  • Muzyka: Franz Liszt
  • Reportaż był emitowany na antenie Radia Wrocław w 2018 roku.

Zobacz także: MPK Wrocław: Trumny na budowie

Piotr Kaszuwara

Dziennikarz. Od wielu lat współpracownik wielu polskich redakcji. Między innymi Polskiego Radia we Wrocławiu, Programu 1, 2 oraz 3 Polskiego Radia, Money.pl, Polsat News i Onet.pl,.

One thought on “Na wrocławskich cmentarzach kości się już pomieszały [REPORTAŻ]

  • 20 marca 2021 o 16:20
    Permalink

    Moi dziadkowie i rodzice są tam pochowani. W alejce obok muru, od strony Odry. Jeszcze w latach 1970 -80 na murze były wyryte ( w tynku) napisy o pochowanych tam włoskich żołnierzach (jeńcach) zmarłych w latach 1943-45. Na lewo od aleii głównej. Potem te
    wszystkie napisy zatarto.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *