Artiom Vazhenkov oskarżony na Białorusi. Obserwatorowi wyborów grozi 15 lat więzienia lub 8 lat kolonii karnej

W sfałszowanie wyników wyborów prezydenckich na Białorusi nie wątpi nikt. Nawet sam Aleksandr Łukaszenko, od 26 lat niepodzielnie rządzący państwem. W końcu on sam dowodził fałszującą maszyną. Niezadowolenie społeczne i potrzeba zmian przerodziły się w protesty na ulicach różnych miast Białorusi. Jednym z kilku tysięcy zatrzymanych przez milicję osób jest Artiom Vazhenkov z Rosji. Za udział w masowych zamieszkach prawnikowi i działaczowi na rzecz praw człowieka grozi 15 lat więzienia.

Długie listy zatrzymanych

Przeciwko demonstrującym stanęły struktury siłowe totalitarnego aparatu Łukaszenki. Według organizacji broniących praw człowieka na Białorusi w trzy dni zatrzymano w sumie około 7000 osób.

W białoruskich aresztach oprócz Białorusinów znaleźli się także Polacy i Rosjanie, obserwujący i dokumentujący przebieg wyborów. Lista zaginionych wciąż się wydłuża. Pojawiają się nowe nazwiska, znikają sporadycznie uwolnieni.

13 sierpnia o 18:30 znajduje się na niej blisko 2100 nazwisk, w tym trzech Polaków.

W Polsce sytuacja nie sprzyja, by spoglądać na wydarzenia za granicą. Polskie ulice w tym czasie również zapełniają się demonstrantami. Jednak jak to w życiu bywa, co dalekie staje się bliskim, gdy w grę wchodzi ktoś kogo znamy.

Gdzie jest Artiom Vazhenkov?

W noc po wyborach w Mińsku zaginął Artiom Vazhenkov. Pojechał na Białoruś jako obiektywny obserwator. Teraz to z nim urwał się kontakt.

Ostatnia jego wiadomość na Facebooku: Łączność na Białorusi jest coraz słabsza. Twitter i Facebook zawieszają się. Jako tako działa Telegram. Później cisza i komentarze znajomych: Uważaj na siebie, pojaw się, odezwij się, co tam za koszmar ma miejsce? Artiom już nie odpowiedział.

Dwa dni później Belta, białoruska agencja informacyjna, emituje wideo z zatrzymanymi „organizatorami zamieszek” w Mińsku. Kamera pokazuje leżących na ziemi, pobitych, związanych mężczyznach. Wśród nich jest Artiom.

W białoruskich aresztach nie jest jedynym Rosjaninem. W sprawie uwolnienia obywateli interweniuje ambasador Rosji Dmitrij Mieziencew. Wszyscy Rosjanie zostają zwolnieni i mają nakaz opuszczenia terytorium Białorusi w ciągu 24 godzin. Wszyscy, oprócz Artioma.

Oskarżenie: 15 lat więzienia

Komitet śledczy potwierdził rozpoczęcie postępowania karnego wobec niego na podstawie art. 293, pkt 2. Chodzi o uczestnictwo w masowych zamieszkach. W relacji rosyjskiego dziennikarza Vasilija Vaisenbergera czytamy: Artiom jest przetrzymywany w areszcie tymczasowym Okrestina w Mińsku i podejrzewa się go o organizowanie masowych zamieszek. Grozi mu do 15 lat więzienia tylko za to, że postanowił obserwować wybory na Białorusi.

Artiom Vazhenkow, to miejski aktywista z rosyjskiego Tweru. Jest także koordynatorem lokalnego oddziału ruchu na rzecz obrony praw wyborców „Golos”, działającego w Rosji od 2000 roku i filii organizacji praw człowieka “Otwarta Rosja” w Twerze. Od kilku lat zajmuje się tematem kompleksu pamięci w Miednoe, gdzie pochowani są polscy oficerowie.

Petycję o uwolnienie Artioma można podpisać klikając tutaj.

7 komentarzy do “Artiom Vazhenkov oskarżony na Białorusi. Obserwatorowi wyborów grozi 15 lat więzienia lub 8 lat kolonii karnej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *